piątek, 3 lipca 2015

Nieoczekiwani goscie

Dziś miał być rozdział wiem, przyjechali do mnie nieoczekiwani goście i nie mam wstępu do neta jedynie telefonu.  Co do nowego opowiadania może odejde wreszcie z bloga bo po co skoro nikt nie czyta co do Patii masz rację pisze tylko o Leonettcie i to dla ich fanów bo nie umiem pisać o innej parze to dla mnie trudne i czytam niektóre blogi tylko niestety nie mam czasu na komentowanie ledwo mi go starcza ale okej a więc możliwe ze niedługo się pożegnamy  :( rozdział dodam na 100 % do niedzieli.
Klaud//<3

czwartek, 2 lipca 2015

A kto tu jest?

A kto tu wrócił? Czy to ja? Tak chyba ja... Wiem przepraszam dawno mnie nie było, ale wracam by dokończyć tą 3 sezonową historie Leonetty z dodatkiem Fedemiły, których rozdział też mam nadzieje że niedługo się pojawi ;) Była u mnie przyjaciółka i wtedy byłam jedynie na fonie to dla tego ale już jutro w nagrodę rozdział dłuższy. Słyszałam że Moniczka jedzie do Wawy na Vl może się spotkamy? Też jadę :) ktoś jeszcze jedzie do Wawy na Vl? Pisać. Ja mowie że jestem a ktoś oprócz mnie jest?
Klaus//<3

niedziela, 28 czerwca 2015

wiem

Wiem brak rozdziału dlaczego? Nie chodzi o komentarze o nic po prostu była u mnie przyjaciolka kto wie kiedy dodam rozdział może dziś może we wtorek miejmy nadzieje ze niedługo w dodatku skręciłam kostke i leżę i leżę i noc nie robie mniejsza o to jak tam u was ktoś zdał z czerwonym paskiem, ktoś jedzie na violette live do wawy ? Jakie w ogóle macie plany kochani ?
Klaus//<3

wtorek, 23 czerwca 2015

3x24 Wyjdziesz...

Szłam właśnie na spotkanie z nią byłam blisko kawiarni i weszłam do środka. Posłałam jej sztuczny uśmiech i zbliżyłam się po czym usiadłam.
- Pogadamy?! Warknęłam
- Co jest?
- Co cię łączy z Leonem?!
- A czyli o to chodzi? Zaśmiałam się.
- No co?!
- Kochamy się.
Uderzyłam ją w twarz.
- Nienawidzę cię!
- Violett mogę być szczęśliwa z nim ty jesteś z Jackiem o co ci chodzi?
- Ja go kocham nie rozumiesz kocham go!
- Wiem, ale on już cię nie kocha, bo kocha mnie.
Wyszłam szybko stamtąd i szłam przed siebie nie patrząc na nikogo wpadłam w czyjeś ramiona ze łzami w oczach.
- L.leon?
- Violetta..
- Już myślałam że cię więcej nie zobaczę.
- Dostałem zaproszenie na coś ważnego od Jacka nie mogłem wyjechać.
- Bo cię zatrzymał?
- Bo.. Bo mnie zatrzymał tak.
- Rozumiem. Jesteś świnią, jesteś z Clarą, pieprzysz mnie i nie wiadomokogo jeszcze.
- To ty mnie nie ważne tak jestem świnią i mnie nie zmienisz.
-Byłeś inny.
-Mam różne twarze coś jeszcze?
- To tyy trzymasz mnie w ramionach.
Objęłam jego policzek i zbliżyłam się do jego ust .
- Violu..
Pocałowałam go namiętnie po czym  odeszłam.
~~~~~~
Zbliżała się godzina spotkania z Jackiem. Umalowałam się i przebrałam po czym założyłam torebkę i wyszłam szybko i powędrowałam powolnym krokiem w to miejsce.
Było trochę ludzi, ale na szczęście jeden duży stolik był wolny usiadłam i czekałam na niego.
Wszedł z kimś nie był sam nie, nie Clara błagam.. Podeszli do mnie.
Uśmiechnął się o mnie po czym pocałował w policzek.
- Co ona tu robi?
- Spokojnie czekamy tylko na jedną osobę.
- Kogo?
- Zobaczysz zaraz.
Usiadłam.
Nudziłam się chyba wiem o kogo chodzi. O  nie moje myśli mnie nie zawiodły to on.
Podszedł do nas i ustał obok Clary ścisnęłam pięści o mało się nie popłakałam. Patrzyłam na Jacka cały czas.
- A więc po co nas tu sprowadziłeś? Spytałam nie rozumiejąc.
Uśmiechnął się lekko i ukląkł. O boże nie. Moja podświadomość ucichła gdzie jesteś co mam zrobić?
Spojrzałam na niego.
- Violu wiem że to szybko, ale chcę cię spytać czy wyjdziesz... wyjdziesz za mnie?
________________________
Hej wróciłam wczoraj więc dodałam odcinek nareszcie podoba się ?
Licze na jakiś komentarz.
Klaus//<3

niedziela, 21 czerwca 2015

przepraszam

Jeśli ktokolwiek zastanawia się dlaczego nie ma rozdziału to dlatego że jestem w szpitalu i rozdziału nie będzie do wtorku a więc pa pa... smuci mnie to że prawie w ogóle juz nie czyta bloga ale okej.
Klaus//❤

wtorek, 16 czerwca 2015

3x23 I nie wracaj tu więcej




Oczami Leona: 
Obudziłem się dosyć wcześnie jak na tak upojną noc zasnęliśmy o 4, a jest 7.
Spała w moim ciele to było takie cudowne chciałem z niej wyjść, ale nie chciałem jej budzić, więc tego nie zrobiłem po chwili sama się obudziła. Spojrzała na mnie zaspanymi oczkami poruszył się nadziewając się głębiej we mnie, przytuliła mnie i ponownie zasnęła. Zaśmiałem się cicho gdy przypomniałem sobie wczorajszą noc.
- Nigdy mnie nie zostawiaj.
Szepnęła mi na uszko i delikatnie ze mnie wyszła i weszła brutalnie patrząc mi w oczy.
I w taki sposób znów zaczęliśmy się kochać.
10:00
Oczami Violetty:
Gdy Leon jeszcze smacznie spał pogładziłam jego tors i wyszłam delikatnie z jego wspaniałego ciała i poszłam zrobić śniadanie stojąc w kuchni ktoś mnie objął od tyłu i pocałował w szyje ,tak mi tego było trzeba. Odwróciłam się.
- Jesteś świnią... zostawiłeś mnie ponownie bez pożegnania wykopałabym cię stąd, ale nie umiem, nie umiem bez ciebie żyć, nie umiem cię zapomnieć, nie kochać...
Z moich oczu zaczęły lecieć łzy i uderzyłam go delikatnie po czym przytuliłam.
- Nigdy mnie nie zostawiaj... proszę.
Wyszeptałam, a on wtulił mnie w siebie.
- Kocham cię Leon proszę powiedz co czujesz.
Spojrzałam w jego oczy.
- Muszę już iść.
- Po tym co się stało znów mnie zostawiasz?
Nie uwierzę że dla ciebie to nic nie znaczyło... nie rób mi tego.
Pocałowałam go namiętnie.
Oderwał się.
- Jestem z Clarą przed tobą z nią robiłem to samo.
Pokiwałam przecząco głową z niedowierzaniem.
- Masz racje wypierdalaj!
A i nie wracaj tu więcej i nigdy tu nie wracaj rozumiesz? Nigdy!
- Violetta...
- Mam ci pokazać gdzie są drzwi czy już pamiętasz?
- Nie, już rozumiem.
Szedł do drzwi.
Gdy odchodził z moich oczu zaczęły wylewać się łzy.
Tylko ciebie potrzebuje do szczęścia.
Powiedziałam cicho gdy już wyszedł, płakałam cały dzień i nic nie jadłam ani nie piłam.
Wieczorem przyszedł do mnie Jack.
- Violu coś się stało?
- A coś się stało? Nic się nie stało.
Posłałam mu sztuczny uśmiech, w który Leon by nigdy nie uwierzył.
Nie! Leon nie jest ideałem. Jach mnie kocha, a ja próbuje pokochać go chociaż nie jest taki jak ten którego imienia nie wypowiem. Wiem że jest idealny, ale za pewnie już go nigdy nie spotkam, bo znów mnie zostawił, ale ja jestem tego winna kolejny raz mnie na to pozwoliłam...
- Violetta jesteś tu?
- Tak, tak zamyśliłam się.
- Jutro zobaczymy się w restauracji mam coś dla ciebie.
- Dobrze o której?
- 18?
- Zgoda a teraz muszę pogadać z tą su.. z Clarą..
- A okej czyli do jutra?
- Tak. Uśmiechnął się i wyszedł.
Zastanawiałam się o co może chodzić ale mniejsza o to dowiem się jutro teraz musiałam spotkać się z tą suką, z którą sypia Leon i moją tak zwaną '' przyjaciółką '' zabiłabym ją, ale iść znowu do więzienia no, ale pozna złą mnie
________________________
No i wreszcie napisałam :) niedługo kończy się ta historia i zaczynam swój 3 sezon pomyśle tylko czy warto gdy nikogo to chyba nie interesuje gdy nikt nie komentuje...
No dobrze to do piątku z mojej strony.
Klaus//<3 





niedziela, 14 czerwca 2015

3x22

- Widzę, że humor ci dopisuje. - powiedziała Lindy uśmiechając się co wywołało mój uśmiech.
- Tak mi się wydaję
- A jak może być inaczej, wychodzisz za mąż - jednak widząc wyraz mojej twarzy dodała: - A jest inaczej?
- Ja... - samo to zawahanie wystarczyło za odpowiedź.
- Ludmiła, Ludmiła ty wychodzisz za mąż, nie możesz mieć żadnych wątpliwości.
- Ale jak ja nie potrafię nic na to poradzić - wybąkałam spuszczając wzrok.
- Musisz, bo inaczej złamiesz więcej niż jedno serce - po tych słowach wstała i ruszyła w stronę kuchni - Pamiętasz chyba, że musisz załatwić na przyjęcie jakąś kapelę? Liczę na ciebie.
Świetnie, jakbym nie miała dość problemów.  W tym momencie w restauracji pojawił się Fede. Oto i odpowiedź.
- Hej Ludmi, wszędzie cię szukałem.  Musimy pogadać.
- Dobra - ruszyłam za nim do wyjścia - o co chodzi?
- Sporo myślałem o twoich słowach i masz rację.
- Mam? - zdziwiłam się.
- Tak, zdecydowanie. Nie mam prawa wpadać do twojego życia i oczekiwać, że wrócisz do mnie... Słyszałem o ślubie.
O tak...ślub.
- John to szczęściarz.
- A w sprawie tego...
Zanim zdążyłam powiedzieć to co zamierzałam podeszła do nas jakaś dziewczyna o długich blond włosach.
- Fede załatwiłeś już tą sprawę? - nieoczekiwanie podeszła do mojego towarzysza i zawiesiła mu się na szyi.
- Hej - powiedziałam po czym ochrząknełam znacząco.
- A ty to kto? - zwróciła się do mnie.
- Ta sprawa - podeszłam do niej bliżej spoglądając na tą opaloną w solarium kościstą twarz.
- A więc to ona, faktycznie ma fatalny gust. Pomarańcz nie jest już w tym roku modny - gdy tylko wypowiedziała te słowa otworzyłam z niedowierzaniem buzię która ułożyła się w wielkie "o".
- Ludmiło to Christie, moja dziewczyna.
Tak to zdecydowanie najgorszy dzień z możliwych.
- Nie mówiłeś,  że masz dziewczynę - starałam się zachować spokój.
- Poznaliśmy się w klubie po naszej ostatniej rozmowie, upiłem się i spędziliśmy razem... ona mi wytłumaczyła, że jest jeszcze wiele dziewczyn.
- I mój dziubasek wybrał mnie, w końcu nic dziwnego. To była najlepsza noc w życiu - po tym wbiła się swoimi ustami w jego. To było takie ohydne.
W tym momencie poczułam,  że kręci mi się w głowie.  Nie czekając na zakończenie rozmowy uciekłam.
Pewnie gdybym tam została rozszarpałabym Christie gołymi rękoma.
--------------------------
Rozdział krótki,  ale więcej nie udało mi się napisać.  Jednak całkiem dużo w nim się dzieję.
Co myślicie? Piszcie w komentarzach.
Do następnego ;)

sobota, 13 czerwca 2015

3x21 2/2

- Och Leon.. Bardziej wciskałam jego głowę tam przy czym głośno jęczałam.
Wylizał mnie cała gdy doszłam, a ja z uśmiechem otarłam się o jego przyrodzenie.
- Violetta... Wyjęczał.
- Och zamknij się. Wbiłem się na niego. Krzyknął głośno a ja skakałam na jego koledze szybko.
- Violetta... odepnij .... mnie.... błagam.
Robiłam to dalej i do jego buzi włozyłam moją pierś.
- Chyba o to ci chodziło.
Powiedziałam cicho jęcząc.
Po godzinie wyszłam z niego po 2 orgazmie głośno jęczałam bo było mi tak dobrze.
Spojrzałam mu w oczy po czym go odpięłam.
Oczami Leona:
Gdy mnie odpięła przybiłem ją do łóżka i dotknąłem jej wielkich jędrnych cycuszków.
Spojrzała mi w oczy a ja wbiłem się w jej ciało.
- A teraz cię zerżnę tak byś ty błagała 
3 godziny później ::
______________________________________________________________________________
Brawo Klaudia brawo, ale chociaż go jakoś skończyłam mam nadzieje że nie jesteście źli chociaż seksik był Leonetty jutro dodam dłużysz
Klau//<3