niedziela, 8 marca 2015

Odcinek 10 Wspomnienia

A więc od dziś pracuje z Werą zapraszam do czytania
________________________
Ludmila:
 Wspomnienia wracały do mnie każdego dnia od tego wydarzenia, Violetta zniknęła, straciłam przyjaciółkę, a zaraz potem jego. Ten moment w moim życiu, łzy w moich oczach i jego krzyk. Pamiętam to do teraz, ale on zachowuje się jakby to się wcale nie wydarzyło. Myśli, że tak łatwo o tym zapomnę. Kochanie go już nie przychodziło mi tak łatwo. O nie, teraz już nic nie będzie takie łatwe.
 -Ludmila! Nic już nie odpędzi wspomnieć, ani nikt. Jedyne co mi pozostało to samotność. Nieee! -Ludmila! - jak przez szybę usłyszałam głos. Nagle otworzyłam oczy. Leżałam na kanapie w salonie. Musiałam zasnąć po wczorajszym maratonie filmów z Joshem Cluneyem. Obok mnie na stole stała miska po popcornie i piwo. To musiała być długa noc. 
-Ludmila? Podniosłam głowę i dostrzegłam, że obok mnie siedzi Violetta z niewyspaną miną, nadal w swojej różowej piżamie. Aż dziw, że tej dziewczynie styl nie zmieniał się wraz z wiekiem.
 -Co się stało? - spytałam podnosząc się do pozycji siedzącej 
-Miałaś koszmar, krzyczałaś przez sen - wyjaśniła dziewczyna 
 -Coś konkretnego? - głowa mnie strasznie bolała, gdzieś z oddali docierał do mnie mój własny zaspany głos. -Nie. Czy wszystko u ciebie w porzątku? 
-Tak - odpowiedziałam, ale po chwili potrząsnęłam głową i powiedziałam 
- nie, nic nie jest w porządku. Zakryłam głowę moimi blond kołtunami, czułam piekące łzy na policzkach zmieszane z wczorajszym tuszem do rzęs który powoli dostawał się do oczu...
 -Lu, wszystko w porządku? - Violetta zajęła miejsce koło mnie popychając mnie ramieniem zachęcająco. Podniosłam głowę nie zważając na rozmazane oczy i spojrzałam na moja przyjaciółkę -O Boże - krzyknęła na mój widok, ale już po chwili wybuchnęła śmiechem na co ja jej zawtórowałam nie mogąc się powstrzymać. 
-Chcesz pójść na miasto zjeść jakieś porządne śniadanie? - wskazała ręką na kuchnię pełną pustych pułek. 
-Chciałabym - odparłam ocierając łzy 
- ale niektórzy maja pewne obowiązki. Nie było cię kilka lat,a ja mam pracę i muszę dbać, by jej nie stracić, co wiąże się z przychodzeniem na czas i nie ubrana tak - wskazałam na moją poplamioną koszulkę i dresy
 - A co złego jest w tym ubraniu, jest słodziaśnie - powiedziała jak zwykle przekomarzając się ze mną po czym mnie przytuliła.
 - ja na szczęście wczoraj w nocy dzwoniłam do Damiena i dał mi wolne O boże już 10:00 - no i co z tego ? Powiedziała Lu już się przebierając 
 - umówiłam się zapomniałabym a drugiej szansy bym nie dostała 
 - z kim ? 
 - z Leonem 
 - co ?? Z tym Leonem? Żartujesz sobie ? 
 - Nie umówiłam się z nim o 16 00 
 - jest 10 00 
 - nie mam się w co ubrać rozumiesz ? Muszę poszukać ładnego stroju więc idź już do pracy a ja potem ci powiem jak było Powiedziałam już do wychodzącej Lu 
- okej. Powiedziała trzaskając drzwiami Postanowiłam zrobić sobie płatki kukurydziane jedynie one mi zostały do wyboru a moje myśli po chwili krążyły wokół tylko jednego imienia Jack czego on chcę rozkochał mnie w sobie potem zostawił a teraz wraca i opowiada takie rzeczy o mnie tylko dlaczego ? Spojrzałam na zegarek 
- boże 12 ? Szybko założyłam buty na siebie po czym poszłam na zakupy
 Pogoda na dworze była piękna, z resztą jak zawsze w Buenos Aires. Za to właśnie kochałam ten kraj, wieczne słońce, wieczne ciepło.
Poszłam do najlepszego sklepu w Paryżu zajęło mi to 3 godziny długo 
Szybko pojechałam do domu 
Po czym się  przebrałam zgłodniałam 
Zajrzałam do lodówki 
Cholera a tam zrobię później te zakupy 
Dochodziła 16 00 wszystko robie w pośpiechu grrr 
16 00 
Czekałam w umówionej z Leonem restauracji ale jego nadal nie było 
Czekałam już 20 minut gdzie on jest do cholery 
Po chwili zobaczyłam go jak szedł po woli 
Wyglądał szkoda gadać włosy postawione na żel koszula w kratkę i jeansy oraz buty Air maxy 
Mmmm 
- przepraszam za spóźnienie ale musiałem zawieść do przedszkola kuzynkę mojej dziewczyny 
- rozumiem 
- ale poczekaj jeszcze ktoś do nas dołączy 
- co ? Kto ? 
- chciałaś ze mną porozmawiać ale nie mówiłaś że nikogo nie mogę zabrać o właśnie idzie 
_____________
I właśnie dziś Fedemiła bardziej będzie w rozdziałach brała udział  
Next niedługo 
Klaus//<3






piątek, 6 marca 2015

Odcinek 25 Ja nie widzę

Tak jak obiecywałam w każdy piątek starsza troszkę juz historia
__________________________
Usłyszałam jedynie męski głos wychodzący już z mojego domu nic nie widziałam ale to może skutki uboczne tych leków za dużo ich połknęłam 2 dni później :
Dziś jest dość deszczowy dzień idę z Fran na zakupy cały czas mam wrażenie że ktoś mnie śledzi i także że widzę Leona po chwili słyszę tylko krzyki Fran
 - Violetta uważaj !!! Schyl się ale było za późno .
 Obudziłam się w szpitalu
- Ffran co się dzieje ? - dostałaś  kulą od kogoś nie wiem jak to się
-Ffran ale ja nie widzę !!!!!
-co ?
-Fran, ja nic nie widzę! Nie mam wzroku! Straciłam go!
Złapałam się za głowę, lecz szybko zabrałam dłoń z mojego czoła, czując ogromny ból.
-Czy mam coś na głowie?-Spytałam boleśnie.
-Bandaż Violu -Powiedziała głaskając moją dłoń. Po chwili dodała
-Ale czujesz gdy cię dotykam?
-Tak, tak...Tego zmysłu nie straciłam. Przez parę chwil milczałyśmy. Nagle usłyszałam otwierające się drzwi.
-Pani Castillo się obudziła?-Spytał nieznajomy męski głos.
- tak ale ona.
- Jja nie widzę doktorze !!!!!
 -tak myślałem brakowało 3 cm do pulsu a wtedy by pani umarła wzrok może wrócić w ciągu roku al jeśli nie straci pani go na zawsze
- nie możecie mi zrobić operacji ?
- za wielkie ryzyko .
 Powiedział wychodząc z sali .
- Fran kto to zrobił ??? Leon ???
 Violetta mówi ci po raz setny on nie żyje
-ale ja się z nim kochałam uwierz mi
- przestań! To nie jest możliwe on nie żyje przestań wreszcie
-Fran ja muszę ci coś powiedzieć
-no mów - jak ty byłaś z Leonem to ja z nim spałam
-wiem
-przepraszam
-wrócę za pół godziny - okej .
 Usłyszałam tylko zamykanie drzwi i co ja mam robić nic nie widzę boże !!! Usłyszałam jak ktoś znowu wchodzi
-Fran to ty ? Fran . Poczułam jak ktoś mu przykłada takie coś po czym się usypia .
Nic więcej nie pamiętam .
3 godziny późnie:
Szukałam już Violetty wszędzie ona nie mogła uciec bo nie widzi muszę zadzwonić do Leona .
Leon :
 Właśnie jestem w barze w którym świętujemy z Fede jego tydzień chodzenia z zapoznaną przez czat dziewczyną i widzę że jakaś lala patrzy na mnie pożerającym spojrzeniem
- jak masz na imię ?
- Nina
- czy my się nie znamy ?
- raczej nie ale się zaraz zapoznamy .
 Zaprowadziła mnie do pokoju w którym działy się cudowne rzeczy . Niestety ktoś jak zwykle musi mi przerywać .
- zaczekaj chwile - powiedziałem wychodząc z niej
- halo ?
- Leon Violetta zniknęła
 - jak to ?! Miałaś jej pilnować
- wyszłam na 30 minut i szukałam jej potem wszędzie a wiesz że ona nie widzi ?
- to jeszcze polepsza tą sprawę pamiętaj tego lepszego Leona już od dawna nie ma działasz dla mnie powiedz Ludmi żeby się zajęła tą sprawą
 - ddobrze .
Obudziłam się sama nwm gdzie bo nie widziałam
- Fran ?
- o śpiąca królewna wstała . Powiedział nieznany mi głos po chwili zaczął mnie bić a po chwili poczułam jak zaczął to robić drugi co ja im zrobiłam ? Poczułam jak mnie rozbierają .
- nie błagam nie !!!!!
____________________
Od jutra moja współpraca z drugą bogerką się zaczyna mam nadzieje że się spodoba
a więc do niedzieli :)
Klaus//<3

wtorek, 3 marca 2015

Odcinek 9 cz. 2/2 Nie znam i wątpie....

Wzięłam szybko taksówkę by wytłumaczyć mu wszystko co powiedział Jack
Co on tu w ogóle robił z Leonem ? Znają się ?
A tam mniejsza o to
Wysiadłam przed jego domem akurat zdążyłam
- czego ty chcesz ?
- Leon proszę porozmawiajmy błagam daj mi  5 minut 
- moja dziewczyna czeka na mnie w środku przepraszam ale muszę już iść
- Leon proszę
- nie znam cię i wątpię żebym chciał znać zostaw mnie w spokoju
- proszę
Powiedziałam prawie płacząc
- jutro o 16  w restauracji na około jest jezioro chyba wiesz o co chodzi
Powiedział po czym poszedł
Udało mi się !!!!
Tylko dlaczego Jack to zrobił
______________________________
A więc od 9 odcinka ja i Wera będziemy pisać razem a teraz kończę moją krótką wypowiedź do następnego
Klaus//<3

niedziela, 1 marca 2015

Odcienk 9 1/2 Zostawie was

- jak możesz tak mówić ????? I kim w ogóle jesteś by mnie oceniać ???
- Violetta ?
- Jack ? Powiedziałam nie dowierzając 
- wiecie ja was zostawie pa Jack
Powiedział wychodząc Leon
Nie wiedziałam jak go zatrzymać nic przecież nie pamięta
- Leon zaczekaj
Krzyknęłam na tyle głośno by usłyszał
Niestety nie zwracając na mnie uwagi poszedł 
Pobiegłam za nim ale wsiadł do samochodu po czym odjechał z piskiem opon
________________
Wiem dość krótkie ale chciałam coś dodać więc 2 część we wtorek
a między innymi chcę wam powiedzieć że od dawna nie pisze już z moją sis i na blogu będzie nowa blogerka która będzie się podpisywać Ludmi
I pisać ze mną dzięki niej będzie więcej wątków Fedemiły
Czyli od teraz będziemy pisać więcej o Fedemile ale Leonetta to nadal główny temat
Prawdopodobnie niedługo na blogu pojawi się szablon ;)
A więc do niedługo ;)
Klaus//<3

sobota, 28 lutego 2015

Od teraz ...

O co chodzi ?
Od teraz rozdziały [ nowszego opowiadania ] będą się pojawiać 2 razy w tygodniu
W niedziele,wtorki
One shoty co soboty jeśli jakieś będą
mam plan co do drugiej części o tym co Leon zabił Violetty rodziców ale jeszcze nic nie wymyśliłam więc może być druga część
Co z poprzednim opowiadaniem ??
A więc tak będzie się pojawiać jeden odcinek w każdy piątek
Zastanawiam się o czym może być następny one shot jakieś pomysły ?
Klaus//<3

piątek, 20 lutego 2015

Odcinek 8 sezon 2 Kojarzysz ?



- kto to jest ?
- nie przedstawisz mnie kochanie ?
- oczywiście że cię przedstawie Lodo
Spojrzał na mnie błagającym spojrzeniem
Aha rozumiem
- to jest Lodovica a to jest Violetta
- a dokładniej dziewczyna Jacka
Uśmiechnęła się po czym go namiętnie pocałowała
Rzeczywistość
-  i co było dalej?
- zapomniałam o tym co było między nami i nie chcę tego pamiętać mam nadzieje że nigdy więcej go nie spotkam nawet jeszcze nie wyszedł zapomniał już po tygodniu a ja nie umiałam tak szybko ale jakoś mi się udało życzę im szczęścia bo kocham Leona a ten seks to chwila słabości
Leon
- Ffede poczekaj !!!!
Po chwili przez przypadek wpadłem na kogoś
- przepraszam Jack ? 
- Leon jak my się dawno nie widzieliśmy co ty tu robisz ?
- nie mam teraz czasu nie widziałeś Fede ?
- nie a nie uciekał w tamtą stronę
- mówił mi oj jakiejś Violettcie kojarzysz ?
Violetta mi opowiadała w więzieniu o jakimś Leonie czyli to on jest jej byłym stracił pamięć a więc wszystko się układa
- spotkamy się w naszym ulubionym klubie dziś o 21 to ci coś opowiem pa
Po chwili odszedł
- Diego nawet nie wiesz kogo dziś spotkałem Leona Verdasa wiesz chyba skorzystam z tego co mi zaoferowałeś Violetta przegra i do tego będzie moja
Powiedziałem po czym się rozłączyłem
[ niestety widocznie szybko Leonetty nie będzie ]
- halo Fede gdzie jesteś ? Czemu uciekłeś ?
- może spotkamy się tam albo u ciebie ?
- Sophie ma babski wieczór
- to u mnie ?
- okej zgoda do
- do 18
Fede
Okej jest już 18 30 a go nie ma to jest już wkurzające
- już jestem przepraszam za spóźnienie ale piosenkę kontynuowałem piosenkę to znaczy układałem
- a okej
- po co chciałeś się spotkać ?
- Violetta Castillo kojarzysz ?
- no jasne
- na prawdę ?
- no jasne że nie ale kim ona jest ?
- dowiesz się prawdy w swoim czasie ale nie ode mnie
- okej widziałem się z Jackiem mam się z nim spotkać
- uważaj na niego mówiłem ci
- dobra dobra idę jeszcze parę spraw załatwić
22 00
- dobra musimy przejść wreszcie do sedna kim jest ta Violetta ?
- Violetta Castillo można ją nazwać prostytutką
- dlaczego?
- kochała się ze mną kiedyś a za drugi raz chciała kasę ona tak z każdym zdradza cię podczas związku i dużo ciekawszych rzeczy
- jak możesz tak mówić ????? I kim w ogóle jesteś by mnie oceniać ???
__________________________
Więc jeszcze trochę będzie trzeba poczekać na Leonette 
Klaus//<3



 

środa, 18 lutego 2015

Odcinek 7 sezon 2 Jack ??? Kochanie

Proszę komentujcie

___________________________________
 - Fede co ty tu robisz?
- hej Violetta jest Lu ?? Ooo Violetta już wyszłaś ?
- tak już wyszłam
- Leon wie ?
- on mnie nie pamięta
- a no taaaak trzeba mu powiedzieć wszystko
- nie nie chcę nikogo pomocy sama sobie z tym poradzę a teraz wchodź ale nie wiem czy Lu chcę cię widzieć
- kto to ?
Krzyknęła blondynka z góry
- Fede
-  powiedz mu niech się wynosi stąd
Powiedziała już wkurzona z góry
- yy Fede
- nie no rozumiem dlaczego się tak zachowuje będzie taki dzień kiedy się pogodzimy powiedział po czym wyszedł
Usłyszałam z daleka ciche pa
Poszłam na górę
- Ludmiła dlaczego się tak zachowałaś 
- ty nie wiesz jak się zachował jak mnie wtedy potraktował jak jakaś gwiazdeczka której już nic nie było potrzebne ani przyjaciele powiedział może wrócę ale jesteś ostatnią na mojej liście do odwiedzenia i jeszcze parę innych rzeczy opowiadaj dalej
- no okej nie wnikam a więc
Przeszłość :
- wstajemy wstajemy śniadanie przynieśli Violu
- ooooo hej jak się spało po raz piąty ?
- już nie tak twardo
- heh już się przyzwyczaiłeś
- wiesz myślałem że będzie gorzej ale z tobą bym mógł zostać tu całe życie
- hahaah bardzo śmieszne
Po chwili zabraliśmy się za jedzenie śniadania
- Violetta muszę ci coś powiedzieć
- tak słucham ?
- jaa zakochałem się w tobie
- cco ?
- przepraszam wygłupiłem się
- chyba też coś do ciebie czuje
- na prawdę ?
- tak Leon już mnie nie kocha chcę mieć kogoś kto mnie pokocha i ja będę go kochać
W pewnej chwili zbliżył się do mnie bardzo po czym pocałował oddałam pocałunek wszystko się potoczyło tak szybko i poszliśmy do łóżka
2 dni później :
- nowa
- hej jestem Lodo a wyyyy Jack ??? Kochanie
Spojrzałam na niego zdziwiona
Leon :::
- hej Fede
- hej nie wiesz kogo dziś spotkałem
- kogo ?
- Violette
- a kto to ?
- ups nie powinienem ci mówić
- kto to jest ?!
- ktoś kogo nie pamiętasz
Powiedział po czym uciekł
- Ffede !!!
_________________
Mam nadzieje że się podoba
na razie mam trochę weny na to opowiadanie  a wiec to pisze
do niedługo
Klaus//<3

 

poniedziałek, 16 lutego 2015

Odcinek 6 Jack

Proszę komentujcie
____________________
Odcinek zawiera przeszłość Violetty w więzieniu
oto Jack
 






Pewien biznesmen [ nie wiem jak się pisze :(  ] ma 22 lata wyszedł już z więzienia o czym Violetta nie wie razem byli w tej samej celi co ma on związanego z Violettą dowiecie się już niedługo a nawet w tym poście. Pochodzi z bogatej rodziny zna Leona od 3 tygodni i namiesza jeszcze bardziej wyjawiając Leonowi trochę prawdy i nieprawdy o nim i Violettcie a oto odcinek 6 :)
____________
2 godziny później
Zapukałam do mieszkania Lu po czym szybko mi otworzyła
Spojrzała na mnie od góry do dołu po czym zaczęła krzyczeć
- gdzie ty byłaś martwiłam się  dzwoniłaś 2 godziny temu a dopiero teraz jesteś !!!!
- spokojnie Lu wszystko ci wytłumaczę chodź usiądziemy
Poszliśmy na górę do kuchni
- a zaczęło się tak że wracałam do domu i zobaczyłam Diega postanowiłam ............
i to wszystko
- i ty się zgodziłaś ?
- tak kocham go i tak będzie mój a nie tej Sophie wkur**ającej kobiety która myśli że wygra ze mną
- po części racja a ostatnią miałaś mi powiedzieć jak było w więzieniu
- dupy nie urwało ale chociaż miałam z kim pogadać było doszło do mojej celu 5 osób Ana Lodo Sel Clara i Jack
- oooo czyżby jakiś chłopak nigdy nie mówiłaś
- nie było o czym przyszedł pierwszy do mojej celi i wyjdzie podobno za rok
Spuściłam wzrok gdy o nim rozmawiałam
- ty sama z nie wiadomo jakim chłopakiem w celi to nie możliwe co było dalej ?
- nazwisko może ?
- nie wiadomo jedni mówią że ma takie jedni takie a on nie chciał mi powiedzieć
- co się tam wydarzyło w więzieniu widzę że coś jest nie tak
- 1 tydzień byliśmy razem w celi sami potem doszły inne
przez rok byłam sama przez 2 lata z nimi i to wszystko
- Violetta od początku
- no dobrze
2 lata wcześniej :
Siedzę jak zwykle w celi a dokładnie leże bawiąc się moją kostką którą znalazłam szaro wszędzie szaro zaraz tu nie wytrzymam codzienne mówienie do siebie zastanawianie się dlaczego Leon nie wraca co się dzieje to mnie przerasta z moich oczu zaczęły spływać łzy które próbowałam powstrzymać
- Castillo nowy !!! Burknął znienawidzony przeze mnie policjant
Wszedł do celi chłopak ze spuszczoną głową po czym nas zamknęli
miał postawione na żel włosy brąz ciemny dokładnie oraz czarną koszule i niebieskie jeansy
- cześć
Powiedziałam beznamiętnie
On nadal się nie odzywał
Do tej pory nie mogłam ujrzeć jego twarzy bo miał ją ukrytą swoim kapturem a do tego była spuszczona cały czas
Po chwili wrócił ten gbur
- komórka
Wyrzucił ją na podłogę i wylądował na przeciw  policjanta
Podniósł ją po czym odszedł
- jestem Jack
Wreszcie ujrzałam jego twarz na której był mały uśmiech
- będziemy widocznie skazani na siebie 
- jak to się stało że tu jesteś
- właściwie znaleźli w moim samochodzie narkotyki i podobno zgwałciłem jakąś dziewczynę jakiś bezsens niestety wszystko wskazuje na mnie a ty ?
- chciałam zabić pewną osobę która chciała zepsuć moje życie ale na szczęści nic mu się nie stało mam siedzieć 5 lat ale jeśli mojemu adwokatowi się uda tylko 3
- to cienko a ile już siedzisz ?
- rok
- nie wiem czy tu tyle wytrzymam
- ile będziesz siedzieć ? 
- też 5 lat
Uśmiechnął się uroczo
- masz chłopaka ?
- można powiedzieć że już chyba nie nie wiem nie odwiedzał mnie 12 miesięcy
- to smutne
Rzeczywistość
- z dnia na dzień poznawaliśmy się coraz bardziej był już 6 dzień naszej znajomości i wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego
- opowiadaj
- poczekaj ktoś puka
Pobiegłam otworzyć
- co ty tu robisz ?
___________________
Jak myślicie  kto jest za drzwiami ?
Podoba wam się przeszłość ? Jeszcze 1 góra 2 takie odcinki
dowiecie się jutro co się dokładnie stało a teraz żegnam się
Klaus//<3