sobota, 9 stycznia 2016
Nowe opowiadanie.
poniedziałek, 2 listopada 2015
Wróciłam!
Pozdrawiam ;)
wytrwała na zawsze
poniedziałek, 26 października 2015
Co teraz?
https://m.ask.fm/opowiadaniaoleonettcie ( Nie musicie nawet mieć aska by je czytać ) Dziękuję za tyle wyświetleń :*
poniedziałek, 5 października 2015
Mam pytanie jest tu jeszcze ktoś?
czwartek, 13 sierpnia 2015
Rozdział 2 Jortini
środa, 5 sierpnia 2015
Konkurs na Najaktywniejszego Czytelnika
Co trzeba zrobić? Wybierzemy jedną najaktywniejszą w komentarzach osobę i poinformujemy ją o tym, a ta będzie mogła stworzyć własną postać do jednego z opowiadań.
Wydaje mi się, że to całkiem fajna nagroda, mieć własny wkład w historię. Potem będziecie czytać bloga i będziecie mogli powiedzieć ,,To ja, to ja jestem tą postacią!''.
Tak, więc liczę na was i na to, że podołacie zadaniu :)
~ wytrwała na zawsze
Rozdział 2 Ponowne Spotkanie
Oparłam się na łokciu rzucając okiem na oprogramowania. Musiała się więcej skupić na swojej robocie, a mniej na jaskrawości koszulki roboczej.
Z drugiej części sklepu rozległ się telefon, a po chwili krzyk jednego z pracowników:
- Mercedes to do ciebie - rzadko dostawałam telefony w pracy, bo mało kto znał ten numer, była tylko jedna osoba.
sobota, 1 sierpnia 2015
Przeznaczenia nie oszukasz.
~Oczami Martiny~
Siedzę właśnie przy moim laptopie czytając kolejną wiadomość w biurze jorge'a. Och jak ja go nienawidzę, myśli że jak codziennie zarabia miliony to jest nie wiadomo kim. Niektórzy mówią, że jest najprzystojniejszym mężczyzną na świecie, to nieprawda. Boże do ideału mu daleko.
Po co o nim myślisz? Przypomina mi moja podświadomość, z którą się zgadzam. Zadufany w swoich włosach szef, który moim zdaniem gdyby mógł by pieprzyl wszystko co się rusza. Kto by tego nie wiedział? Chyba już ze wszystkimi mu się udało, ale nie ze mną. Ja jestem wierna Alexowi, tak jest, było i będzie, bo pokazuje że mnie kocha i szanuje nie licząc że prześpie się z nim przed ślubem. Jest taki kochany i opiekuńczy. Wie o całej tej sytuacji z panem B. Tak podpisuje się ktoś kto będzie mi płacił za udawanie jego narzeczonej. Zero miłości zero seksu, jedynie mogą zdarzyć się pocalunki. Tylko jest jeden problem jestem nieśmiała i to może mu się nie spodobac. Westchnęłam i spojrzałam na panoramę Buenos Aires. Kocham te ciepłe i radosne miasto. Patrze na ekran, wreszcie raczył odpisać, a mi się przerwa kończy. No ale mój ukochany szef nawet nie zauważy nic, gdy siedzi w gabinecie z jakąś kobietą trzecią godzine i pewnie jej wkłada, fu.
Don't Forget About Past
W ten dzień jak co piątek wybrali się na jedną z pobliskich imprez.
Z głośników rozbrzmiewał jeden z kawałków Zedda. Ludzie w okół tańczyli nie zwracając uwagi na naszą piątkę.
Spojrzałam kątem oka na krajobraz malujący się przede mną.
Wysokie wieżowce rosnące do nieba, a nawet przekraczające granice chmur były tak odległe, że wręcz nie realne. Światła wydobywające się z nielicznym mieszkań i lamp drogowy nadawały nastroju. Przypominały małe świetliki świecące na nocnym niebie.
Jednak to co się teraz liczyło to ja, moi przyjaciele i wielka wodnista przepaść.
Za to kochałam klub Fancy, był niepowtarzalny, inny niż reszta młodzieżowych miejsc spotkań.
- Will zamknij się! - rozległ się głos Amy jednej z moich przyjaciółek. Amy była najbardziej rozrywkową osobą w naszej grupie, to ona załatwiała wszystkie wejściówki na okoliczne imprezy.
- Oj uspokój się, tylko żartowałem! - z nad jednego z kieliszków dosłyszałam pewny siebie głos należący do Willa Turnera, chłopak upił łyk różowego płynu i rozsiadł się wygodnie na kanapie.
Oparł dłonie na oparciu fotela tak, że teraz muskały idealne włosy Emmy. Dziewczyna spojrzała ukradkiem na przylgniętą do niej dłoń, po czym wróciła do swojego grubego notesu w którym bez przerwy coś kartkowała.
Miłość nie zna granic.
-----------
~Oczami Lodovici~
Właśnie przyszłam na zakupy, by kupić sobie kolejny gorset, bo zdaniem mojego szefa inne nie są już atrakcyjne. Codziennie się mną bawi jak marionetka, a i tak mu nie pasowałam.
Szkoda, że nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc z mieszkaniem. Zarabiam jedynie na jedzenie i ubrania, bo nikt mi tego nie funduje.
- Chociaż to wreszcie znalazłam. Powiedziałam do ekspedientki, po czym ruszylam za nia do kasy.
I sześćset złoty w plecy -Wzdycham.
Pakuje swój stroj o ruszam do wyjscia, po czym idę do kawiarni na moja ulubiona kawę. Siadam przy skórzanym czerwonym fotelu i patrzę na wnetrze które zawsze mi się podobało skromnie ale ciekawie kładę torbe na drugim fotelu po chwili przychodzi do mnie kelner a ja podaje zamówienie.
Chwila relaksu była mi niezmiernie potrzebna.
Na reszcie nie musiałam nikogo słuchać.
1 Sierpnia
Przechodząc do rzeczy, dziś będzie się działo. Wszystko przedstawiam wam.
17:00 - Mercedes i Ruggero - Don't Forget About Past 19:00 - Martina i Jorge - Przeznaczenia nie oszukasz
piątek, 31 lipca 2015
3x35 Odcinek ostatni.
~~~~~~~~•~~••~~~~~~~~
Gdy na niego skoczylam co było niespodziewane upadlismy razem na lozko.
- Przepraszam, ale cco tu robisz?
- Violetta wybacz mi błagam dla ciebie się zmienie, zrobię wszystko co zechcesz.
- Leon poczekaj.
- Violu prosze.
-Leon ja juz to zrobiłam wybaczyłam ci a to co jest mi potrzebne to twoja miłość. Moja jest tak wielka ze ciągle cie kochałam i wiesz o tym prawda? Spytałam glaszczac jego policzek.
- Wiem i sam nie wiem jak to zrobiłaś.
Zasmialam sie cicho. Wrócił sens życia.
- Ten człowiek, który leżał na ziemi to...
- To manekin.
- Nie umiem być na ciebie zła, bo wróciłeś i mnie nigdy nie zostawisz tak?
- Nigdy was nie zostawie.
- Jak to nas?
- Maxi mi powiedział.
- Och.. Dlatego wróciłeś prawda? Dla mnie byś nie wrócił. Stwierdziłam i wiedziałam że to prawda.
- Zdałem sobie sprawę ze cie kocham i nie pozwole byście zostali sami. Po liście wiesz ze cie kocham, kochałem i nigdy nie przestanę zaufaj mi.
- Dobrze teraz sprobuje i cie nie opuszczę nawet na sekundę nie będę taka głupia.
Zasmial się i pocalowal mnie namietnie. Zdziwiona oddalam.
- Czyli jesteśmy razem?
- Jeśli tylko chcesz ją mogę być przyjacielem, kolegą, zna..
Uciszyłam go długim pocalunkiem.
- Będziesz moim chłopakiem potem może narzeczonym, a potem mężem wierzę w to. Pocalowal mnie tym razem brutalnie. Zaczął mnie rozbierac on zawsze o jednym...
- Leon stop.
- Przepraszam.
- Chce tego, ale bądź delikatny dla małej.
Pokiwal glowa I tak spędziliśmy namiętna noc.
Obudziłam sie po 10. Leżał obok i nie zamierzał nigdzie uciec. Chyba.
- Leos.. Szepnęłam mu na uszko.
Nie chciał się obudzić. Westchnelam.
Weszlam pod koldre i wzięłam jego przyjaciela do buzi od razu jeknal, ale nie przestawalam brawo Vilu wiesz co na niego działa.
- Hej kochanie. Powiedziałam oblizujac się.
- Przepraszam ze cie ubrudzilem.
- Byłeś pyszny.
Zasmial się.
- Chce takie pobudki codziennie.
- Jak zasłużysz teraz żądam śniadania. Powiedziałam z uśmiechem.
- Juz się robi. Powiedział wstając.
8 miesięcy później :
Jechałam z Leonem do szpitala był już moim narzeczonym. Brzuch mnie bolał i wody Mo odeszły.
- Leon!!
- Spokojnie jesteśmy.
Wziął mnie na rece I pojechałam na salę porodowa.
Po paru godzinach urodziłam zdrowa coreczke a do sali wszedł Leon.
- Hej kochanie.
Pocalowalam jego policzek.
- Mogę ja wziąść na rece?
- Tak nasza Nicole proszę.
Podalam mu ją.
- Nicole Verdas.
Spojrzałam na niego zdziwiona.
- Jak to?
- Nie długo weźmiemy ślub i będziemy razem żyli długo i szczęśliwie.
Polulalem ja.
- Ma oczy po tobie.
- Widzę to i widzę że jest taka śliczna po tobie.
Pocalowalem ja i popatrzylem na uśmiechająca się kruszynke.
_____________
środa, 29 lipca 2015
Juz w sierpniu.
Klaus//♡
3x34 List
Nie to nie mozliwe no tak gdy potem on wszedł we mnie nie wziął nowej prezerwatywy boże tylko nie dziecko.
- Nie myślałas ze to ciąża? I napewno nie z Jackiem?
- Jackowi nie pozwoliłam dojść wiec napewno nie z nim. I nie jestem w ciąży!
- Przekonamy się.
Zaparkowal i wyszlismy.
- Mmm co masz dla mnie? Spytałam ciekawa.
- Chwila. Powiedział I szukał czegoś w kieszeni, po chwili dał mi kopertę.
- Otworz za godzinę.
- Ehh miech będzie. Westchnelam.
Poszliśmy do sali.
- Zrobi pan jej usg raz, dwa i bez watów szybko się zgodził przez groźny ton Maxi ego. Po 10 minutach skończył.
- A wiec proszę pana co mi jest?
- Gratuluję 2 tydzień.
No i mój świat sir zawalił juz na tysiąc możliwych sposobów. Leon nie żyje co do mnie nie dociera, ten list, dziecko, nie mogę go zabić. Szybko z moich powiek zaczęły lecieć lzy.
- Brawo Maxi wykrakales.
Wyszłam stamtąd i usiadlam na ławce.
- Zawieziesz mnie do domu? Spytałam gdy się dosiadl.
wtorek, 28 lipca 2015
News
Co od nowego opowiadania wygląd i bohaterowie pojawia się nie od razu :) miłych wakacji.
Klaus//♡
sobota, 25 lipca 2015
3x33
Boże, w tym stanie nie mogę widzieć nie żywych.
- Kto to? Spytałam widząc odwrócone ciała.
- To Diego.
Nareszcie. Pomyślałam a na mojej twarzy pojawił się lekki uśmiech. Zawsze chciałam by umarł i proszę leży przede mną.
- Nie żyje?
- Nie, dostał kula w serce.
- Boże, coś jeszcze chcesz mi pokazać?
- Tak chce.
- To Leon?
- Zobaczysz.
Westchnelam zła i przerażona.
- Ile razy robiło ci się niedobrze? Spytał.
- 2 zapewne niestrawność.
sobota, 18 lipca 2015
Maraton Rozdziałów
No hej ludzie, wiecie już pewnie bardzo dobrze, że od połowy wakacji ruszamy z całkiem nową historią. Historią która obejmuje trzy pary: Mercedes i Ruggero, Martina i Jorge, a także Lodovica i Diego. Ta pierwsza jak w poprzednim opowiadaniu będzie pisana przeze mnie, a pozostałe dwie przez Klaudie.
Pisząc o tym jak rozpoczniemy to wszystko wpadłyśmy na kilka pomysłów które zaraz przedstawię wam poniżej:
1. Rozdziały będą pisane osobno, trzy rozdziały tygodniowo, jeden dzień z jedną parą
2. Wyjątkiem będzie 1 rozdział który podzielimy na trzy części. Pierwsza część o: Lodovice i Diego pojawi się o 15:00, druga o Mercedes i Ruggero o 17:00 i ostatnia o Martinie i Jorge o 19:00. Nazwałam to MARATONEM ROZDZIAŁÓW!
3. Fabuła Merc i Ruggero trochę się zmieniła dlatego przedstawię wam ją jeszcze raz:
To co się wydarzyło dwa lata temu zapadło w niepamięć. A przynajmniej tak mogło się wydawać. Błąd. Zdrada.
Teraz przeszłość uderzy ze zdwojoną siłą w Mercedes i jej przyjaciół Amy, Emme, Ruggero i Willa. Nowy chłopak, nowa miłość. Co się stanie, gdy stare rany powrócą? Czy Mercedes poradzi sobie z tym? Czy wróci do dawnej miłości, a może ten opuści ją na zawsze?
Wyszło mi trochę jak z traileru, czyli jedna wielka niewiadoma, ale mam nadzieję, że choć odrobinę was zachęciłam i uwierzcie mi, że choć tego jeszcze nie widać opowiadanie różni się od początkowego pomysłu.
Wracając do Maratonu Rozdziałów. Pozwoliłam sobie zrobić baner, bo chcę, żeby to wydarzenie było oryginalne i niezwykłe (albo chociaż fajne).
Jeśli lubicie nasz blog i chcecie nam pomóc zdobyć więcej czytelników do nowego opowiadania udostępnijcie to zdjęcie na swoim blogu, stronie, profilu. Będziemy bardzo wdzięczne i z chęcią się odwdzięczymy (można w tej sprawie pisać do mnie na Google + )
Link do bloga jest na zdjęciu :)
3x32 Czy ma być na ciebie
Nie, nie wierzę on stracił pamiec on teraz oszukuje. A jeśli nie?
Maska którą przede mną zakładał gdy mówił że nie pamięta ani mnie, ani nic innego. Co się mogło stać. Dlaczego? Teraz już nie wytrzymałam miliony łez teraz wylewały się na podłogę dlaczego mnie tak zraniłeś chciałeś bym się zniszczyła po co te noce kłamstwa że coś cię ciągnie do mnie przypadkowe spadanie na siebie pojawienie się między nami jacka i diego dlaczego byłam taka głupia i uwierzył a gdyby można było umrzeć przez ból miłości jaką go darze darzylam i będę darzyć już by mnie tu nie było.
piątek, 17 lipca 2015
o rany
Klaus//♡
czwartek, 16 lipca 2015
macie jakiś pomysł ? proszę napiszcie
Klaus//♡




